Dobry Nauczyciel — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

photo

Zapalenie ucha bez wysięku-wirus czy bakteria?
Syn (5 lat)obudził się z bolącym uchem,bez temperatury ale bardzo
marudny,po podaniu ibufenu poprawiło się trochę,ucho nie było tkliwe
przy dotyku ale dla świetego spokoju poszłam na wizytę do lekarza.W
ambulatorium przyjął mnie bardzo miły młody lekarz (na pieczątce
tylko lekarz),zbadał gardło,osłuchał,sprawdził manulanie uszy
uciskając miejsca i bólu nie było.Zaglądnął otoskopem i stwierdził
nieropne zapalenie ucha środkowego,przepisał augmentin ES i zlecił
atecortin i ibuprofen.Na pytanie czy jeśli nieropne to może to
zapalenie jest jednak wirusowe i może bez antybiotyku się
da,odpowiedział,że według kryteriów zapalenie ucha
środkowego=antybiotyk i już.Podałam go,bo syn był totalnie
płaczliwy,nigdy w zyciu nie miał zapalenia ucha ale teraz od
miesiaca ma ciagnącą sie,nie nadkażoną infekcję kataralną (uroki
przedszkola).Mam teraz dylemat z tym antybiotykiem czy dobrze
zrobiłam,bo lekarz chyba dosyć asekuracyjnie podszedł nie mając
dużego doświadczenia.Może to ucho tylko "kataralne",przekrwione a
nie ze stanem zapalnym wymagającym takiego arsenału.Acha i jeszcze
ten atecortin,przeciez to zapalenie niewysiekowe ucha środkowego to
po co paprać ucho tymbardziej że na ulotce pisze-dzieciom podawać
tylko w ostateczności.
Jakie są kryteria podawania antybiotyku przy zapaleniach ucha,po
czym poznac że ucho jest wirusowe?

wzmacnianie odporności
Witam serdecznie.
Jestem mamą prawie 3-letniej dziewczynki. Córka ma ok. 100 cm wzrostu i waży
19 kg, tak więc jest na wysokim centylu. Od sierpnia zaczęło się pasmo chorób
i do dziś ma za sobą 4 ciągi antybiotyku:
sierpień - ZUM (I epizod) i antybiotyk zinnat;
wrzesień - zapalenie oskrzeli i antybiotyk klacid;
październik - ZUM (II epizod) i antybiotyk keflex. Wtedy stwierdzono piasek -
kamicę szczawianową; w październiku jeszcze infekcja gardła i Bactrim, potem
kaszel i PectoDrill;
listopad - jedyny spokojny miesiąc...
grudzień (!) - wirusowe zapalenie gardła leczone Ibufenem i tantum verde,
następnie zakażenie przy zanokcicy i antybiotyk Augmentin, zaraz po tym
wyjałowienie organizmu i Nystatyna na grzyby, a aktualnie Bactrim, 39 stopni
temp. i ostra infekcja w gardle-krtani.

Opadam z sił,a jestem w szóstym miesiącu kolejnej ciąży. Jakie kroki mogę
podjąć aby wzmocnić córkę? Czy należałoby zrobić jakieś szczególne badania,
podać leki-zastrzyki, trzymać w domu "pod kloszem"? Może udać się do jakiegoś
specjalisty bo pediatra rozkłada ręce. Proszę o radę Pana Doktora i Mamy.
Naprawdę potrzebuję rzeczowej pomocy.

Mój synek był leczony na bezobjawowe zapalenie płuc przez 11 dni w szpitalu.
Jak choroba się zaczęła to miał gorąćzkę i kaszel. Lekarz stwierdził grypę.
Poniewaź kaszel się nasilał a gorączka nie ustępowała po 3-4 dniach ponownie
wezwaliśmy pediatrę. Nadal upierał się przy grypie ale poniewaź zauwaźył
zaczerwienione gardło zalecił ceclor. Z każdym dniem mój 6 letni synek czuł się
coraz gorzej. był słabiutki, nie chciał nic jeść, niewiele pił. Kaszel
strasznie go męczył. Piątego dnia gorączki zadzwoniłam do ponownie wezwałam
pediatrę. Lekarz stwierdził, ze przy grypie tak długo utrzymująca się gorączka
i kaszel nie są niczym niezwykłym a osłuchowo jest wszystko o.k.
Dopiero wezwany z Medicaveru lekarz po 7 dniach choroby zlecił rtg płuc.
Okazało się, że to zapalenie płuc Michał miał już od kilku dni. To
tzw.zapalenie śródmiąźszowe, które nie daje objawów osłuchowych. Zmieniono
antybiotyk z cecloru na klacid. Moje wymęczone chorobą dziecko nie tolerowało
tego antybiotyku. Zaczął wymiotować. Jego żołądek miał już dośc po ceclorze i
ibufenie. Skończyło się na skierowaniu do szpitala bo tam antybiotyk podawano
doźylnie (augmentin , 4 razy na dobę). Dostawał też kroplówki nawadniające
przez kilka pierwszych dni pobytu w szpitalu. Przy takim leczeniu już dośc
szybko wracał do siebie.

3-letnia córka ugryziona przez kleszcza
potem gorączka + rumień, a diagnoza lekarza: to nic takiego, ale na wszelki
wypadek zróbmy ELISA i dajmy antybiotyk przez 10 dni.
No po lekturze tego forum usłyszeć coś takiego od lekarza to raczej mało
budujące...
No ale po kolei:

12-07-2007, czwartek
Naszą 3,5 letnią córkę Blankę ugryzł kleszcz, najprawdopodobniej w lesie koło
Dobrego Miasta nad Olsztynem.
Miejsce było podejrzane bo od razu obsiadły nas jelenice (ze zdjęć i info w
necie wydaje mi się, że tak się nazywają takie małe owady podobne do kleszczy
tylko większe i ze skrzydłami, włażą wszędzie ale gryzą rzadko, trudno je
rozgnieść). Zatem wieczorem żona oglądała córkę i nic nie znalazła. Dopiero

15-07-2007, niedziela
okazało się że kleszcz wgryzł się z tyłu głowy między włosami. Trochę się już
napił i było go widać wyraźnie. Wyciągnąłem go pincetą w całości – tak mi się
wydaje, bo miał wszystkie odnóża i łaził po stole – choć w miejscu ugryzienia
został malutki czarny punkcik. Zdezynfekowałem miejsce ugryzienia spirytusem.
Zareagowaliśmy impulsywnie, dopiero później zaczęliśmy czytać w Internecie o
tego typu przypadkach, sposobach postępowania i zagrożeniach. Byliśmy 650 km
od domu i jak się okazuje działaliśmy nie do końca racjonalnie. Wróciliśmy do
domu następnego dnia.
Obserwowaliśmy córkę i miejsce po ugryzieniu przez tydzień i nie było żadnych
objawów.

22-07-2007, niedziela
Niedziela rano, córka dostała gorączki, ok. 38 st.C., podaliśmy Ibufen.
Ponadto miała powiększone węzły chłonne z tyłu szyi. Wiązaliśmy tą gorączkę z
przewianiem, spaniem w przeciągu, klimatyzacją w aucie itp., bo były duże
upały i okna w domu nocą były otwarte, a i wsiadanie i wysiadanie z auta
zdarzało się często. Innych objawów nie było, żadnego bólu gardła, kaszlu czy
tym podobnych, tylko gorączka.

23-07-2007, poniedziałek
Rano gorączka nadal, 38,5 st.C. Żona zauważyła że w okolicy ugryzienia
pojawiło się zaczerwienienie – nieregularna plama 2-4cm . Dokładnie w miejscu
ugryzienia był tylko mały strupek, zaczerwienienie było kilka centymetrów
obok, trudno stwierdzić bo córka ma w tej okolicy znamię, które wygląda jak
kilka zaczerwienionych plamek średnicy 1-2 cm. Ponadto córka reaguje
uczuleniowo na ugryzienia, np. po komarze zostaje czerwona plama 2-3cm i
obrzęk przez 1-2 tygodnie. Węzły chłonne powiększone trochę bardziej.
Zadzwoniłem do lekarki i umówiliśmy się na wizytę po południu.
Lekarka stwierdziła że nie wygląda jej to na rumień, po za gorączką innych
objawów nie ma, zapalenia opon mózgowych nie widać, boreliozy tym bardziej.
Nie mniej jednak nie ma co ryzykować, nie będziemy czekać na wyniki testów,
trzeba przeleczyć antybiotykiem natychmiast. Przepisała Augmentin, 2 x
dziennie po 3,7 ml przez 10 dni, maść na to zaczerwienienie (Detreomycyna),
zleciła wykonanie badań IgG , IgM, OB, morfologia przed antybiotykiem i po 3
tygodniach ponowne badania. Za tydzień do kontroli.
Pojechaliśmy do laboratorium (FRYDA w Bielsku – Białej), pobrali córce krew i
jak się później okazało (wtedy nie miałem jeszcze pojęcia o rodzajach testów)
zrobili test ELISA.
Wyniki na piątek.

24-07-2007, wtorek
Wieczorem nie podaliśmy Ibufenu, bo w ciągu dnia gorączka się zmniejszyła a
wieczorem już jej wcale nie było.

25-07-2007, środa
Gorączki brak, zaczerwienienie trochę się powiększyło.

26-04-2007, czwartek
Rano córka skarżyła się na ból głowy z tyłu, zaczerwienienie było całkiem
spore 6-8cm, dodatkowo obrzęk i jakaś wydzielina, włosy posklejane czymś
żółtym. Całość bardzo wrażliwa na dotyk, a węzły chłonne jeszcze większe.
Zadzwoniłem do laboratorium, wyniki testu ELISA już były do odbioru, jak można
się domyślić – ujemne, tylko OB w górnej granicy (12) zdaniem laborantki,
świadczy o infekcji, reszta w miarę w porządku (czasem minimalne odchyłki od
normy). Pojechaliśmy na wizytę. Pani Doktor osłuchała, pozaglądała do gardła,
obejrzała zaczerwienienie, strupek w miejscu ugryzienia odpadł pod jej
paznokciem i jakikolwiek ślad po nim nie został. Innych objawów nie było,
żadnej sztywności w karku, czy tym podobnych. Wydzielina pochodzi z gruczołów
łojowych, więc jako zalecenie należy myć głowę córce przynajmniej raz
dziennie. Zmiana maści na Baneocin. Musimy poczekać, bo antybiotyk działa
dopiero 3 dni. Więc czekamy… choć z duszą na ramieniu. Następna wizyta w
poniedziałek, chyba że się pogorszy.

27-07-2007, piętek
Polepszyło się, przynajmniej wizualnie: obrzęk ustąpił, zaczerwienienie się
nieco zmniejszyło, węzły chłonne zmniejszyły się do stanu sprzed ugryzienia.
Podajemy antybiotyk, myjemy głowę i smarujemy Baneocinem.

30-07-2007, poniedziałek
Byliśmy na wizycie. Zaczerwienienie zaczęło się łuszczyć, pojawiły się jakby
strupy. Całość jest trochę obrzęknięta.
Pani doktor jest raczej niereformowalna: wszystko jest na dobrej drodze,
Augmentin dociągnąć do 10 dni, potem test ELISA bo jak bakterie będą to taki
test w zupełności wystarczy.

A nas to jakoś nie przekonuje...

Właśnie wysłałem maila do Dr Beaty z Krakowa, ale do Bielska mamy "rzut
beretem" więc proszę was bardzo o namiary na Panią Doktor w Bielsku