Dobry Nauczyciel — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

photo

natrafiłam na informację że masło zawiera mnostwo krotkich i średnich nasyconych kwasów tłuszczowych co nie jest zbytnio zdrowe, wzmaga ryzyko zachorowania na serce.
tanie, byle jakie margaryny tez te kwasy po części zawierają. ale wysokiej jakości margaryny, bez transow, nie utwardzane są na pewno lepsze.
tylko takich malo na rynku polskim

może to was przekona do margaryn - tak
samo jak to że powinno sie używać dobrych olei, oliwy z oliwek czy rzepakowego albo sezamowego.
to zdrowsze!!!

KIEDY TŁUSTE POŻYWIENIE ODBIERZE NAM ROZUM?
Brytyjscy naukowcy postanowili niedawno stworzyć szczurom laboratoryjnym odpowiednik stanu, który wielu ludzi uważa za raj na ziemi. Przez pewien czas karmili je wyłącznie pożywieniem o dużej zawartości tłuszczu i obserwowali reakcje ich organizmów. Już po dziewięciu dniach odnotowali spadek możliwości fizycznych i umysłowych szczurów.
Dietetycy biją na alarm: w diecie człowieka ciągle przybywa tłuszczów, a ubywa węglowodanów złożonych, które powinny stanowić podstawę dziennego zapotrzebowania na energię. Wiele krajów, w tym Polska, coraz szybciej przejmuje zachodni model żywienia, gdzie dieta bogata w tłuszcze jest popularna i tania. Niestety, takie żywienie jest niezwykle szkodliwe i długo stosowane, prowadzi do otyłości, cukrzycy i chorób serca. Mowa oczywiście o tłuszczach zwierzęcych zawierających nasycone kwasy tłuszczowe i cholesterol – sprawcy miażdżycy tętnic. Równie szkodliwe są modyfikowane tłuszcze roślinne, tzw. trans, które w dużych ilościach znajdziemy w utwardzanych margarynach, chipsach, we frytkach, w słodyczach, ciastach i ciasteczkach. Ich negatywny wpływ na nasze zdrowie polega na podwyższaniu poziomu cholesterolu (frakcji LDL) oraz pobudzania procesów zapalnych naczyń prowadzących do miażdżycy. Ponadto podwyższają one poziom insuliny we krwi, co sprzyja rozwojowi insulino odporności tkanek i otyłości, a w konsekwencji – cukrzycy.
Dietetycy apelują, aby tłuszcze stanowiły nie więcej niż 30% dziennej porcji kalorii i pochodziły z roślinnych i rybich produktów – źródła nienasyconych kwasów tłuszczowych, których nasz organizm nie potrafi produkować.
Myszy w labiryncie
Ulubionym obiektem naukowców w badaniach nad fizjologią organizmów są gryzonie (myszy, szczury, świnki morskie), które są proste w hodowli i szybko się rozmnażają, oraz małpy, ze względu na największe podobieństwo do człowieka. Zespół z Oksfordu pod kierunkiem dr Andrew Murraya wybrał grupę 42 szczurów, którym aplikował dietę wysokotłuszczową. Eksperyment rozpoczęta od żywienia zwierząt pokarmem z 7,5% zawartością tłuszczu. Po kilku dniach zbadano ich możliwości ruchowe na bieżni i mentalne – próbę pamięciową w labiryncie. Następnie podzielono zwierzęta na dwie grupy – jedną pozostawiono przy tej samej diecie, druga zaś dostawała pokarm o 55% zawartości tłuszczu.
Głupota żarłoków
Po pięciu dniach testów porównano obie grupy szczurów. Zauważono, że kondycja fizyczna zwierząt obficie karmionych tłuszczem pogorszyła się o 30%, a już po dziewięciu dniach szczury przebiegły długość o 50% mniejszą niż na początku badań. Gorzej też wypadł test ma IQ – zwierzęta miały wyraźne problemy z zapamiętywaniem drogi w labiryncie. Dlaczego tak się dzieje? Uczeni wyjaśniają, że przyczyną jest spadek aktywności białek UCP-3 (mięśniowych białek rozprzęgających). Cząsteczki te zawarte są głównie w mięśniach i brunatnej tkance tłuszczowej, a ich rola polega na pobudzaniu spalania kwasów tłuszczowych w mitochondriach i zamiany ich energii na ciepło. Przeciwdziałają one zatem rozwojowi otyłości, a w konsekwencji – chorób z nią związanych. Dr Andrew Murray, który kierował grupą uczonych, stwierdził: - Wyniki naszych badań mogą pomóc w opracowaniu optymalnego menu nie tylko dla sportowców, ale i dla pacjentów z zaburzeniami metabolicznymi.
Łukasz Czarnocki
Naukowe ciekawostki w serwisie niewiarygodne.pl w WP.Pl
‟21.Wiek” ,03/marzec 2010

" />Niektóre margaryny mogą zawierać nawet do 25% mleka. Produkuje się je z olejów roślinnych. Tak więc nawet jeśli produkt nazwano masłem roślinnym to w rzeczywistości jest to margaryna.

W zależności od zastosowanej w czasie produkcji technologii powstaje mniej albo więcej tzw. kwasów tłuszczowych trans, które nam szkodzą (zresztą podobnie jak nasycone kwasy tłuszczowe), a na dodatek podnoszą poziom ‟złego” i obniżają poziom ‟dobrego” cholesterolu.

Twarda czy miękka?

W sprzedaży są dwa podstawowe rodzaje margaryn.
Miękkie (w kubkach) są zazwyczaj utwardzane metodami enzymatycznymi, dzięki czemu zawierają śladowe ilości kwasów trans. Natomiast twarde (w kostkach) powstają w procesie uwodornienia olejów, któremu towarzyszy wytwarzanie większej ilości tych kwasów.

Dlatego do smarowania przeznaczone są margaryny miękkie, natomiast do pieczenia – twarde.

W Polsce nie ma obowiązku oznaczania na opakowaniach zawartości kwasów trans. Dlatego wybierajmy produkty, które tę informację zawierają (jej brak nie oznacza, że w margarynie nie ma tych kwasów). Najlepsze są te margaryny, w których jest mniej niż 1 gram kwasów tłuszczowych trans na 100 gramów.

Co zawiera?

Margaryny są wzbogacane w witaminy A (7,5 mg/100 g), D (800 mg/100 g) i niekiedy E (7–10 mg/100 g). Czasem zawierają też kwasy z grupy omega-3, kwas foliowy, witaminy z grupy B oraz sterole roślinne (substancje blokujące wchłanianie cholesterolu, obniżające jego poziom we krwi).

Dużo w nich niezbędnych dla organizmu jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które chronią przed chorobami serca, miażdżycą i nowotworami. Natomiast znacznie mniej niż w maśle jest w margarynach niekorzystnych kwasów tłuszczowych nasyconych (do 20%). A im mniej nasyconych kwasów tłuszczowych, tym lepiej. Margaryny nie zawierają cholesterolu wcale albo tylko śladowe ilości – mniej niż 1 g (niektórzy producenci podają tę informację na etykiecie).

Dlaczego warto jeść?

Ze względu na roślinne pochodzenie margaryna jest bezpieczniejsza niż masło. Ponadto dostarcza stałej dawki witamin A, D i E. Dlatego zaleca się ją dzieciom, które skończyły trzy lata, osobom z chorobami krążenia oraz zagrożonym tymi schorzeniami. Margaryna jest też przeznaczona dla tych, którzy nie mają przeciwwskazań do jedzenia masła, ale preferują zdrowy styl życia i chcą ograniczyć spożywanie tłuszczów zwierzęcych.

Dla kogo niewskazana?

Jeśli ważysz za dużo lub nie chcesz utyć albo jesteś na diecie beztłuszczowej, wówczas lepiej nie smaruj pieczywa. Margaryny, jak wszystkie tłuszcze, są kaloryczne. Dlatego nawet osoby, którym nic nie dolega, powinny stosować je z umiarem.

Nasze rady

Jeśli chcesz używać tej samej margaryny do smarowania pieczywa i do smażenia, wybierz tę, która zawiera więcej jednonienasyconych niż wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Możesz jednak mieć z tym problem, ponieważ nie wszyscy producenci podają na opakowaniu dokładny skład tłuszczów.

" />Praktyczne zalecenia dotyczące sposobu odżywiania się zdrowych, dorosłych Polaków zostały zawarte w Złotej Karcie, którą zaakceptowały instytucje zajmujące się racjonalnym żywieniem.

Właściwe żywienie odgrywa ogromną rolę nie tylko w leczeniu niektórych chorób, ale również w ich profilaktyce. Od kiedy wiadomo, jak wiele schorzeń rozwija się na skutek wadliwego żywienia (cukrzyca typu II, osteoporoza, niektóre nowotwory, choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze), ważne stało się zaproponowanie uniwersalnych zasad żywienia, które pozwolą zachować zdrowie i kondycję fizyczną. W tym celu w 1998 r. z inicjatywy Rady Promocji Zdrowego Żywienia stworzono Złotą Kartę Prawidłowego Żywienia, która zawiera podstawowe, praktyczne zalecenia dotyczące odżywiania się wszystkich zdrowych, dorosłych Polaków.

Jej treść została zaakceptowana przez wiele instytucji zajmujących się w Polsce racjonalnym odżywianiem: Polskie Towarzystwo Badań nad Miażdżycą, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Nauk Żywieniowych, Narodowy Instytut Kardiologii, Narodowy Program Profilaktyki Cholesterolowej, Polska Fundacja Osteoporozy, Towarzystwo Internistów Polskich, Polski Komitet Zwalczania Raka oraz Polskie Towarzystwo Ginekologiczne. Kartę zatwierdził również minister zdrowia i opieki społecznej. Zgodnie ze Złotą Kartą, aby być zdrowym, należy przestrzegać odpowiednich zasad dotyczących codziennego żywienia.

Co najmniej 3 posiłki umiarkowanej wielkości - w tym koniecznie śniadanie.

Tryb życia większości z nas sprawia, że mamy coraz mniej czasu na jedzenie. Konsekwencją tego jest zmniejszenie liczby posiłków do 2 dziennie: śniadania i obiadokolacji, co z kolei zwiększa znacznie ryzyko nadwagi i otyłości. Dlatego należy jeść co najmniej 3 posiłki (lub więcej) na dobę. Ostatni posiłek nie powinien być zjadany bezpośrednio przed snem.

W każdym posiłku produkty zbożowe, takie jak: pieczywo ciemne, płatki, kasze, makarony lub ziemniaki.

Głównym źródłem energii w diecie powinny być węglowodany złożone. Najwięcej dostarczają ich produkty zbożowe. Zaleca się, aby w każdym posiłku znalazły się: pieczywo ciemne, płatki, kasze, makarony. Są one również doskonałym źródłem wartościowego białka oraz witaminy B1 (biorącej udział w przemianach węglowodanów), B6 (niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego oraz koniecznej do tworzenia krwinek czerwonych). Dostarczają też błonnika pokarmowego i składników mineralnych - żelaza, magnezu, miedzi i cynku. Istnieją znaczne różnice w wartości odżywczej pieczywa, w zależności od tego, z jakiej mąki zostało sporządzone. Pieczywo ciemne z mąk grubego przemiału zawiera więcej witamin, składników mineralnych i błonnika pokarmowego niż pieczywo białe; jest wiec zdrowsze.

Warzywa i owoce (mogą być mrożone) do każdego posiłku, a także między posiłkami.

Powinny być nie tylko składową każdego posiłku, ale trzeba je również spożywać między posiłkami. Warzywa i owoce są bowiem głównym źródłem większości witamin i składników mineralnych oraz dostarczają dużych ilości błonnika pokarmowego. Świeże warzywa i owoce pokrywają w dużym stopniu dzienne zapotrzebowanie na witaminę C i §-karoten, czyli przeciwutleniacze (zwalczające wolne rodniki) odgrywające ogromną rolę w zabezpieczeniu organizmu przed rozwojem miażdżycy i nowotworów. Owoce i warzywa są niskokaloryczne, a więc szczególnie polecane w dietach odchudzających.

Co najmniej 2 pełne szklanki mleka (najlepiej chudego) lub tyle samo kefiru i jogurtu plus 1-2 plasterki serów.

Produkty mleczne są niezastąpionym źródłem wapnia w naszej diecie. Dostarczają również wysokowartościowego białka, witaminy B2. Odpowiednia podaż wapnia i witaminy D w diecie może uchronić przed osteoporozą, zapobiec łamliwości kości w starszym wieku. Osobom dorosłym zaleca się wybieranie produktów mlecznych o obniżonej zawartości tłuszczu. Produkty pełnotłuste są bowiem źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych mających niekorzystny wpływ na stężenie cholesterolu we krwi. Osoby z nietolerancją laktozy zamiast mleka powinny spożywać mleczne napoje fermentowane, takie jak jogurt, kefir, mleko ukwaszone.

Porcja ryby, drobiu, grochu, fasoli lub mięsa (do wyboru) Wszystkie dostarczają białka o wysokiej wartości odżywczej. W ciągu dnia należy spożyć jedną z wymienionych porcji. O wysokiej wartości odżywczej mięsa decyduje zawartość pełnowartościowego białka (wszystkie niezbędne aminokwasy, które muszą być dostarczone organizmowi ludzkiemu wraz z pożywieniem), składników mineralnych, zwłaszcza żelaza oraz witamin, szczególnie z grupy B (B1, B2, B6, PP, B12). Z mięs należy wybierać chude gatunki - indyk, kurczak, cielęcina, królik. Z drobiu trzeba usunąć skórę. Ograniczenie tłuszczów zwierzęcych w naszej diecie znacznie zmniejsza ryzyko rozwoju wielu groźnych chorób, np. miażdżycy i niektórych nowotworów.

W ciągu tygodnia należy przynajmniej 2-3 razy zastąpić mięso w posiłku obiadowym rybami. Ich białko jest równie wartościowe jak białko mięsa, a przy tym bardziej lekko strawne. Tłuszcz ryb morskich zawiera znaczną ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym także omega-3, które odgrywają istotną rolę w profilaktyce miażdżycy. Ryby są również bogate w składniki mineralne i witaminy, m.in. selen, fosfor, magnez, wapń, witaminę A, fluor, potas, witaminę D. Ryby morskie oraz owoce morza są ponadto wspaniałym źródłem jodu.

Jedna łyżka stołowa oleju lub oliwy oraz nie więcej niż 2 łyżeczki margaryny miękkiej (bez tłuszczów trans).

Wymienione produkty są źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) zawartych w tłuszczach roślinnych. NNKT nie są syntetyzowane przez organizm i dlatego muszą być dostarczane wraz z pożywieniem. Oleje roślinne są ponadto źródłem witaminy E, która również należy do przeciwutleniaczy. W ostatnich latach stwierdzono antymiażdżycowe działanie nienasyconych kwasów tłuszczowych, zarówno jedno-, jak i wielonienasyconych.

Woda mineralna oraz naturalne soki warzywne i owocowe (nie mniej niż 1 litr).

Przy dużym wysiłku fizycznym oraz w czasie letnich upałów należy zwiększyć tę ilość.