Dobry Nauczyciel — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

photo

Nigdy się nie zgodzę na takie określenie. Jestem dumny że istnieje niezależna Ukraina. Ma swoje problemy podobnie jak każdy organizm państwowy. Podobne miała niepodległa Polska po 1989 roku. Transformacja ustrojowa, wolny rynek, gruba kreska, komuchy z jednej strony a solidarność z drugiej, finanse itd ale jakoś istniejemy.
" Sława bratia Atamany - na sławu za szczastie !!! "

Kiedy powstała III RP?
Każdy historyk nie może na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Okres transformacji ustrojowej w Polsce był rozwleczony w czasie i dlatego nie jesteśmy w stanie określić dokładnie chwili narodzenia się III Rzeczpospolitej. Nie mamy zazwyczaj problemu z określeniem początku II RP czy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Co do III RP mamy już kilka dat które można by uznać za ramę czasową nowej epoki.
Mam tutaj kilka wydarzeń pretendujących do powyższego miana.

Rozmowy Okrągłego Stołu (6 lutego - 5 kwietnia 1989 r.)
Wybory parlamentarne 4 czerwca 1989 r.
Nowela grudniowa z 29 grudnia 1989 r. (czyli zmiana nazwy państwa Polskiego z PRL na RP)
Wybranie pierwszego niekomunistycznego premiera Tadeusza Mazowieckiego (24 sierpnia 1989 r.)
Początek reform Leszka Balcerowicza (1 stycznia 1990 r.)
Wybór Lecha Wałęsy na prezydenta (22 grudnia 1990 r.)
Mała Konstytucja z 1992
a może dopiero Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r.?

Zapraszam do dyskusji.



Z deszczu pod rynnę to niezwykła historia polskiej prywatyzacji - kluczowego procesu transformacji ustrojowej. Niezwykła nie tylko bynajmniej ze względu na ilość poświęconych jej stronic [owoc kilkunastoletniej pracy autora]. Jacek Tittenbrun, profesor socjologii z Poznania rozpoczyna tę narrację jeszcze w realnym socjalizmie i prowadzi ją przez wszelkie meandry jakim podlegała po 1989 roku.
Czytelnik poznaje wszystkie większe i mniejsze, bardziej i mniej znane, a nawet te zupełnie nieznane afery i skandale w jakie obfitowały przemiany własnościowe w naszym kraju. Specyfika i walor socjologicznego i humanistycznego spojrzenia autora polega na tym, iż na tę powikłaną często historię patrzymy przez pryzmat ludzi - jednostek i grup biorących w niej udział. Takiego spojrzenia na prywatyzację dotychczas w polskiej literaturze nie było. Ale książkę wyróżnia nie tylko to; mimo kompetencji naukowych autora, mnogości przytaczanych faktów nie przytłacza ona czytelnika.
Dzięki jego lekkiemu pióru nie jest to bowiem typowa akademicka księga przeznaczona i zrozumiała dla wąskiego czy wręcz elitarnego kręgu osób. Przeciwnie, styl autora w równej mierze co opisywane zdarzenia wciąga czytelnika w lekturę, nie pozwalając mu się od niej oderwać, tak jakby czytał jakiś dobry kryminał. Bo czyż historia rodzimej prywatyzacji nie była kryminałem - sugeruje autor.
Tom drugi poświęcony jest ciemnym stronom prywatyzacji, które objawiły się w przedsiębiorstwach przejmowanych przez rodzimych kapitalistów lub kandydatów do roli taktowych, a także patologiom różnego rodzaju, do których nie była wolna niezwykle popularna ścieżka przekształceń własnościowych polegająca na tworzeniu spółek pracowniczych.

"Z deszczu pod rynnę : Meandry polskiej prywatyzacji t. II", Jacek Tittenbrun, stopka:
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i ska, Rok wydania: 2008

Czytałem tylko w Empiku (co to za czytanie parę kartek przerzuciłem) i tyle tylko powiem, że książka jest po pierwsze wielka (4 tomy wyszły) i cholernie przez to droga - jeden tom coś około 30-40 złotych. Ale ilość materiału przez którą się autor przekopał naprawdę imponująca.



no tak, Psy zawsze kojarzyly mi sie z gleboka opowiescia o transformacji ustrojowej. Dlug z kolej jest jednym z najbardziej zajebistych polskich filmow, bo jego akcja moglaby sie rownie dobrze dziac w USA. doprawdy nie wiem, co ma on wspolnego z jakakolwiek transformacja. Bialego nie widzialem, ale znam goscia o takiej ksywie. jesli zas idzie o Plac Zbawiciela, to, ujmujac rzecz najsubtelniej jak potrafie - nie przepadam za tym dzielem.

Psy-jest rok 1989r., Urząd Bezpieczeństwa ma niedługo zostać rozwiązany, w związku z czym ubecy palą dokumenty Urzędu; wchodzą nowi nieumaczani w starym systemie policjanci (Młody). Niedługo później zwolnieni ubecy lądują na ulicy-niektórzy wegetują (Franz), inni wchodza do właśnie tworzących się zorganizowanych grup przestępczych. Cała armia ubeków znalazła sie na iulicy bez pracy. Jak to nie jest dla ciebie historia ttransformacji ustrojowej, to nie mamy o czym pisać.

Dług w USA-co ty, przecież ta historai mogła się rozegrać tylko w kraju, w którym od 1989 r. władza tworzyła się wraz z grupami przestępczymi, przy czym grupy miały większą szansę na sukces. Czy ty w ogóle wiesz, co się działo w naszym kraju od 1989 r.-ja otarłem się w 90-tych o środowiska mafijne (w Sosnowcu) i wiem, co się działo- to byłą wolna Amerykanka, bo nowa władza byłą zbyt słąba na tworzącą się mafię.

Białego nie widziałeś-no comment


wariactwa zolnierzy nie wynikaja z faktu, ze nie rozumieja wojny. wariactwa zolnierzy wynikaja z faktu, ze gdy na srodku drogi stanie ci dziecko, pod zadnym pozorem nie mozesz zatrzymac konwoju.

Słyszałeś o Abu Graib (czy jakoś tak)-czemu takie rzeczy nie działy się wcześniej (np. w II wojnie światowej). Jak masz Rumsfelda i pijaka Busha za liderów i wojnę, która zostałą wywołana z fałszywych powodów, to masz armię, któa masz największy odsetek samobójstw w historii wojen (a samobójstwo to wariactwo)-takie są fakty (możesz mnie sprawdzić).


tak sie dzieje na calym swiecie. przerzucanie sie gownem to normalka zarowno w Honolulu, jak i w LA

Kolejna bzdura-w takiej Norwegii lub np. Danii istnieje nieznane w USA poczucie wspólnoty narodowej, gdzie do czegoś takiego by nie doszlo.


Ameryka musiala ci chyba zrobic jakas straszna krzywde.

A żebyś wiedział-naraziła mnie na oglądanie codziennie od pięciu lat wiadomości o setkach zabitych.

http://www.youtube.com/view_play_lis...AE05F5E3F35EBE

prof. dr hab. Henryk Kieres w Radiu Maryja

Mimo wszystko warto przesłuchać. Zdaje się, że liberalizm konsekwentnie utożsamia z czymś na miarę PO i ostro i bez skrępowania mówi o.. eurokomunie. Jeden cel, inne drogi. Wszystko socjalizm.
Podsumowanie typowo konserwatywne, bo coś na kształt korporacjonizmu - ale jakby co to poprawcie.

Na szczęście my też odchodzimy od koncepcji eurokomuny z UE, więc nie jesteśmy w tej definicji socjalistami. :-)

[size=9px][ Dodano: Pią Sie 22, 2008 03:38 ][/size]
opisik na jutjube Teoretycy liberalizmu powtarzają: "liberalizm i demokracja wielopartyjna, to ostatni głos w teorii społecznej i nienaruszalny kamień węgielny polityki..." TO JEST FAŁSZ! Liberalizm, to kolejna, po nazizmie i komunizmie, mutacja socjalizmu. Tzw. transformacja ustrojowa w Polsce w 1989 r., od komunizmu do liberalizmu, to transformacja wewnątrz socjalizmu. Stąd, całe spektrum polityczne, od lewicy po prawicę, funkcjonujące obecnie w Polsce w ramach tzw. demokracji wielopartyjnej, to jedynie spór w wielkiej socjalistycznej rodzinie. Przyjmując tzw. demokratyczne reguły gry, zakładając partie, prawica, staje się socjalistyczna, budując socjalizm "po chrześcijańsku". W liberalizmie partie tzw. prawicowe realizują ten sam program strategiczny, który realizuje lewica. Jaki to program? EUROKOMUNIZM, a w perspektywie GLOBALIZM. EUROKOMUNIZM polega na zniesieniu państw narodowych. Ich spór dotyczy jedynie tego, jak to robić? Tzw. lewica chce to robić w oparciu o wartości ogólnoludzkie, prawica zaś, tzw. chrześcijańskie. W liberalizmie, prawo obywatela do wyboru, jak w każdej socjalistycznej utopii, jest złudne, ponieważ ogranicza się jedynie - by tak rzec - do prawa wyboru środka lokomocji, ale już nie decyzji o samej podróży, ani jej celu... Pan prof. dr hab. Henryk Kiereś objaśnia meandry utopizmu socjalistycznego na kanwie książki tegoż

Helmut Kohl Honorowym Obywatelem Gdańska


19 maja o godzinie 13.00 w prywatnym domu Helmuta Kohla w Ludwigshafen, prezydent Paweł Adamowicz i przewodniczący Rady Miasta Bogdan Oleszek wręczyli byłemu kanclerzowi Niemiec tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska.


Wizyta, zaplanowana na godzinę, przedłużyła się o ponad trzydzieści minut. Helmut Kohl był wyraźnie wzruszony. „Cieszę się – powiedział – że otrzymałem ten zaszczytny tytuł. Dziękuję prezydentowi Adamowiczowi, przewodniczącemu Oleszkowi oraz całej gdańskiej Radzie Miasta. To naprawdę wielki honor i zaszczyt. To przecież w Gdańsku zaczęła się wielka pokojowa rewolucja, dzięki której Polska jest wolna i poprzez swoje członkowstwo w Unii Europejskiej, NATO ma silną pozycję w świecie. Także dzięki waszej rewolucji możliwe stało się zjednoczenie Niemiec”.

Helmut Kohl wiele mówił o skomplikowanych i trudnych relacjach polsko-niemieckich. Podkreślał, że to pojednanie nie byłoby możliwe bez wielkiej pracy jednego człowieka – profesora Władysława Bartoszewskiego. „Mąż – wtrąciła żona byłego kanclerza, Maika – może bez zniecierpliwienia godzinami słuchać pana Bartoszewskiego, co jest u niego ewenementem”.

Były kanclerz wiele opowiadał o swoich kontaktach z przywódcami Europy i świata. Wyraźnie podkreślał rolę Jana Pawła II w zburzeniu porządku pojałtańskiego oraz zjednoczeniu Niemiec.

Kiedy Kohl dowiedział się, że przewodniczący Rady Miasta Bogdan Oleszek pracuje w stoczni gdańskiej, zaczął wypytywać o jej kondycję. Stwierdził, że niemiecki przemysł stoczniowy też, niestety, przeżywa trudne chwile.

Podczas uroczystości ambasador RP Marek Prawda odczytał listy gratulacyjne od premiera Donalda Tuska i Lecha Wałęsy. Ambasador zauważył, że Honorowe Obywatelstwo Gdańska jest niezwykle ważne nie tylko dla samego Kohla, ale i Niemiec, które doskonale pamiętają, że Gdańsk jest miastem-symbolem, bez którego trudno sobie wyobrazić zjednoczenie Europy i Niemiec.

Na zakończenie żona kanclerza powiedziała, że prawdopodobnie już niedługo stan zdrowia jej męża poprawi się na tyle, że będzie on mógł samodzielnie się poruszać. „A wtedy – obiecała – na pewno przyjedziemy do Gdańska, by osobiście podziękować obywatelom tego wspaniałego miasta”.


Tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska Helmutowi Kohlowi i Tadeuszowi Mazowieckiemu Rada Miasta Gdańska przyznała w kwietniu 2009 roku. Jednak ze względu na zły stan zdrowia Kohla tytuł wręczono mu dopiero dziś w jego rodzinnym Ludwigshafen.

21 czerwca, w Dworze Artusa tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska odbierze Tadeusz Mazowiecki.


list napisany przez Lecha Wałęsę:


Szanowny Panie Kanclerzu !


Wśród współczesnych nam polityków, jeśli pozwoli Pan tak powiedzieć, należy Pan do najwybitniejszych mężów stanu. Po objęciu urzędu Kanclerza żądał Pan z trybuny Bundestagu od komunistycznych władz Polski zniesienia stanu wojennego, zwolnienia wszystkich więźniów politycznych, kontynuacji dialogu z Kościołem Katolickim oraz legalizacji „Solidarności”.


W styczniu 1988 r. minister spraw zagranicznych Pańskiego rządu Hans – Dietrich Genscher spotkał się w Warszawie z przedstawicielami podziemnej „Solidarności”. Też tam byłem. Jednak żelaza kurtyna padała szybciej nim mogliśmy sobie wtedy wyobrazić ! Już we wrześniu 1989 r. mogliśmy się spotkać w Niemczech. Zapowiedział Pan wówczas wsparcie dla procesu transformacji ustrojowej w Polsce. I dotrzymał Pan słowa ! Niebawem był Pan w Polsce , ale wydarzenia berlińskie zmusiły Pana do przerwania tej wizyty.


Wybrana przez Pana strategia zjednoczenia okazała się najkorzystniejszą dla młodej polskiej demokracji. Pański rząd zatwierdził nowy kierunek partnerskiej polityki podpisując po zjednoczeniu Niemiec polsko niemiecki traktat graniczny w 1990 r. oraz traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy w 1991 r. Właśnie ten traktat stał się modelową umową dla budowania nowych przyjacielskich relacji zjednoczonych Niemiec z narodami Europy Środkowej. Tyle wspomnień, o których nam współcześni czasem nie pamiętają !


Cieszę się, że zostaje Pan honorowym obywatelem miasta Gdańska. Miasta symbolu, w którym naziści z pomocą komunistów zapoczątkowali tragedię II wojny światowej i trwający pół wieku podział Europy, zarazem Gdańska miasta wolności i solidarności, dzięki któremu runęły mury dzielące Europę !


Niech Dobry Bóg czuwa nad Panem i Pańskimi bliskimi.


Lech Wałęsa

Materiały UM Gdańsk