Dobry Nauczyciel — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

photo


  wrote:
Nadal bedzie wygladac obco. Jezeli chcesz sie stac jednym z tubylcow, to
uzywaj typowe angielskie imie.


Hmm. pewnie nie bede oryginalny, ale moze Peter ? W sumie tez na 'P' :-)

Tak na prawde to nie do konca jestem przekonany jak formalnie rozwiazac taka
sprawe. W koncu wszystkie moje dokumenty zawieraja nieco inne imie. Jak ty
rozwiazales ta sprawe? Uznales nowe imie po prostu za angielska
transkrypcje polskiego, czy tez formalnie zmieniles imie?


Jakis postep w Twojej sprawie?


Niestety. Na zachodzie bez zmian. Licze, ze moze w zwiazku z nowa quota od
poczatku lipca cos niedlugo drgnie.

przemko

Użytkownik "Wojciech Nawara" <use@nawara.info.WYTNIJTOnapisał w
wiadomości


Niekoniecznie. Ja się nie zamierzam kłócić. Ale naprawdę chcę wiedzieć,
w czym zawinił ten Chińczyk, że on musi sobie nazwisko zmieniać, a ktoś
z umlautem już nie ?


Jeszcze do niedawna wszytskie karty mialem z angielska transkrypcja, bylo to
cos naturalnego, a wrecz wydawalo mi sie, ze znacznie to ulatwi ew platnosci
zagraniczne. Od niedawna banki zaczely embosowac/drukowac polskie literki, a
i tak nieraz aby zaplacic cos w serwisie np USA musze napisac Jaroslaw a nie
Jarosław.

czy ktoś w Was wie może skąd takie coś wziąść?
chodzi mi o tłumaczenia fonetyczne wyrazów. standardowe czcionki w
windzie nie umożliwiają "napisanie wymowy angielskiego słowa".
z góry dzięki za zainteresowanie. :)

                    pozdrowionka...
                             Tałajczyk Piotr..........Cz-wa
                             email:.........piotr@promail.pl
                             www: http://iop.pcz.czest.pl/piotrtal

Użytkownik Jan <jan@polbox.comw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3B418B2F.96F61@polbox.com...
(...)


Kiedyś raziło mnie, że języki z alfabetami innymi
od naszego są u nas zapisywane według transkrypcji
(propozycji) angielskiej lub francuskiej. Także
te, które mają pismo ikonograficzne. Z czasem zauważyłem
jednak, że to dość praktyczne. Chodzi o to, żebyśmy
wiedzieli od razu, czy autor - Anglik bądź Francuz,
miał na myśli to samo, co Polak, pisząc o miastach
czy nazwiskach arabskich, indyjskich, chińskich
czy japońskich. Pewnie, że można czasem mieć


Dokładnie tego problemu doświadczyłem kiedyś, czytając po włosku
książkę o Chinach. Ciągle przewijała się nazwa prowincji "Szechwan".
Usiłowałem ją odczytać wg fonetyki włoskiej (zadanie nietrywialne,
bo włoski nie zna "z" ani "w"), usiłowałem znaleźć na mapie - zero!!

Dopiero kiedy się połapałem, że tekst włoski jest przekładem
z angielskiego, spłynęło na mnie olśnienie: chodziło o Siczuan.

Pozdrawiam,
Leszek.

Alexander Sharon:


Nie chodzi o "zapis" angielski czy farncuski. Chodzi o transliteracje wg
standardu przyjetego na calym swiecie.


Co innego transliteracja, co innego transkrypcja, a jeszcze co innego
zrozumiałe tłumaczenie. Stosuje się je w różnych sytuacjach i do różnych celów.
Tutaj mowa o przyjętym tłumaczeniu. W myśl zasad, które z takim przekonaniem
lansujesz, powinniśmy po polsku pisać Roma i Paris, Atinai i Bukureszti - a nie
Rzym i Paryż, Ateny i Bukareszt.

AdamS

Arkadiusz Belczyk:


A skąd ten "poviat"? Przecież w języku polskim używamy alfabetu łacińskiego,
który nie wymaga transkrypcji fonetycznej. Jeśli trzeba wsadzić do
angielskiego tekstu polskie słowo, to się je podaje w oryginalnej pisowni.


Niezwykle celna uwaga. Taka, niestety, wersja angielska jest już od kilku lat
lansowana przez polskie władze administracyjne (podobno nawet zatwierdzona jako
zalecana na jakiejś konferencji tychże). A mnie nie chce przejść przez gardło i
klawiaturę zwłaszcza dopełniające "poviat" słówko "voivod(e)ship" :-)

Pozdrawiam (i gratuluję naprawdę udanego Serwisu Tłumacza, bo nie jestem
pewien, czy dawniej zdążyłem to zrobić)
AdamS (=Skalski)

Różne osoby wrote, a ja add:

W przypadku języków o mało regularnej pisowni, np. j. angielskiego,
ważne jest nie tyle poznanie symboli fonetycznych, co uswiadomienie
uczniom, jakie zlepki liter odpowiadają różnym głoskom - np. że "aw" nie
należy wymawiać "oł". "Krzaczki" lub uproszczony zapis fonetyczny
przydają się także do uswiadomienia róznic np. pomiędzy długimi i
krótkimi samogłoskami - powtarzanie terminów "długie o" i "krótkie o"
jest mylące, bo przecież długosć nie jest jedyną róznicą pomiędzy tymi
głoskami. A _bierna_ znajomosć symboli fonetycznych przydaje się bardzo,
gdy ktos poznaje język na własną rękę ze słownika - nie każde słowo
można akurat usłyszeć w TV. I nie każdy łatwo zapamiętuje to, co
usłyszał.

MGórnicz
(uczący m.in. fonetyki i transkrypcji od kilku lat na filologii
nieangielskiej - z własnej inicjatywy)

Użytkowniczka "hajota" <haj@NOSPAMwp.plnapisała w wiadomości

On Sat, 6 Dec 2003 13:54:53 +0100, "Joachim D. Nawrot"
<wlasciwy_ad@w.sygnaturce.comwrote:

| Dzięki, zaraz sprawdzę :)
| Kontekstu brak, po prostu ciekawi mnie, czy "Achim"/"Akim" [hint:
skrót od
| Joachim] coś w arabskim znaczy konkretnie - bo Gugiel wypluł
całkiem sporo
| stron z hasłami "akeem"/"akhem"/"akheem", i całkiem spora część z
nich
| wydawała się być stronami albo arabskimi, albo stronami z angielską
| transkrypcją arabskiego...

Nic nie znaczy. Sprawdziłam też w słowniku na okoliczność różnych
wariantów. A strony, co w Guglu wyskakują - przynajmniej niektóre -
bliższe są hebrajskiego niż arabskiego.
Czy wrzucałeś w Gugla część swojego imienia, czy jak?


------------------------------------
Ha. Gdybym skojarzył (co nie zostało podkreślone w pierwszym poście),
że chodzi o część imienia Joachim, to byłbym tego samego zdania.
Natomiast to, co napisałem mogło przypominać transkrybowane na sposób
angielski przez Francuza arabskie hakim (H mogło być opuszczone, bo
"h" we francuskim najczęściej jest muet). Lepiej więc chyba pytać
wprost.


On Thursday, January 30, 2003, at 06:33 PM, Radosław Niewiarowicz wrote:
poszukuje japońskiej nazwy (w formie "krzaczków" i angielskiej
transkrypcji)


Pazuru  (wym.: padzuru), lub iipazuru. Krzaczki mogę tylko na priva
wysłać (tu się nie pokażą).


PS Maćku, hasło "Japonia" się pojawiłooo... ;)))


Taaaa....

:)

Hello!

Nie wiem, czy to dobra grupa, bardziej przydalalaby mi sie pl.hum.transkrypcje,
ale takowej nie ma. Mam prosbe/pytanie.

Czy ktos wie, czy i ew. gdzie w sieci znajduje sie zapis fonetyczny tego
angielskiego wiersza (zaczynajacego sie od slow "Dearest creature in
creation"). Czy moze ktos cos takowego posiada i bylby sklonny podeslac skana?

Zanim odeslecie mnie do googla zaznacze, ze juz tam bylem:). Z gory dziekuje za
odpowiedz,

Pozdrawiam,
JK  


Marek Trenkler wrote:

Użytkownik Andrzej Szumski <and@pik-net.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:382BFAF0.@pik-net.pl...

Taka jest transkrypcja angielska (która zaczyna się przyjmować w Polsce
- za moich młodych czasów pisało się Czou-En-Laj, Mao-Tse-Tong).

Za moich bylo ...Tung - tak przynajmniej podaje PRL-owska
encyklopedia...

--
Pozdrowienia/Greetings/Gruesse von
                Marek Trenkler
        http://insider.ceti.com.pl


Oczywiście Tung, mimowolnie tong zrobiło się pod wpływem dong...
Andrzej


 Witam!!
 Czy wiecie może, gdzie szukać polskiej transkrypcji słów z jęz.
keczua (być może też ajmara) lub chociaż wskazówek, co do ich wymowy?
 Pozdr. T.

                     Tadzimir

-----------------------------
Jeśli chcesz do mnie napisać, usuń 3*"X" z adresu.
If you want to contact me remove 3*"X" from my address.


Rzuc okiem na strone http://www.shef.ac.uk/q/quechua/i_HOME.HTM, jest glównie po
angielsku, wiec z jego pomoca powinienes sobie poradzic.  Szukaj tez w googlu,
ale jako "quechua"
wisbo