Dobry Nauczyciel — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

photo

Chciałabym kupić dobry system tłumaczący teksty z języka angielskiego na polski i odwrotnie (najlepiej z technicznym słownictwem). Na rynku jest wiele translatorów, ale niestety nie posiadają wersji demo, więc kupuje się kota w worku. Może ktoś mógłby mi doradzić dobry translator (zawierający słownik). :cry:

Dzięki "repylek", już wiele razy korzystałem z Twoich wyjaśnień co do błędów i problemów z systemem, ale niestety w latach 60-tych nie było nam dane uczyć się w języku angielskim lecz tylko ten ruski.
Znam natomiast informatyczny i to też nie wszystko. Gorzej już z opisami i językiem technicznym. Próbowałem też przez translator, ale niestety tłumaczenie dłuższych tekstów nie jest domeną translatora.
Dzięki!

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Potrzebuję pomocy specjalistów od programu OPEL TECH oraz takich którzy znają język techniczny angielski.
Dobrałem się do parametrów silnika podczas jego pracy, jednakże nie jestem w stanie przetłumaczyć sobie wszystkich parametrów jakie są dostępne w tym programie. W tym celu dokonałem ich spisania i próby przetłumaczenia ale dostepne translatory tylko knocą sprawę.
I tu ukłon wobec Was wszystkich.
W załączniku jest tabela z parametrami jakie można obserwować podczas pracy silnika (są one po angielsku, potem wersja polska i jednostki pomiaru). Jeśli ktoś by mnie mógł poratować i spróbował by mi to przetłumaczyć byłbym bardzo wdzięczny i przydałoby się to zapewne też innym użytkownikom tego forum.
Z góry dziękuje i czekam na pozytywne newsy.
Pozdrawiam

EDIT by ZIZ: Post z samego usmieszka to zasmiecanie - nastepnym razem ostrzezenie. Załączone pliki

Witam

Chcialem kupic jakis translator ang-pol pol-ang ale wazne jest takze dla mnie slownictwo techniczne; Uzywalem troszke produktow firmy techland tzn Translatora 3.2 i XT; Ogolnie wiec wiem czego sie po tych programach spodziewac;

W jednym sklepie komputerowym polecono mi jednak "Tłumacz jezyka angielskiego" firmy Kompas Na pudelku tego programu jest napisane:

"Zawiera zdecydowanie największy słownik komputerowy spośród dostępnych w Polsce. Liczy on 1.050.000 haseł, 1.860.000 tłumaczeń oraz 11 mln form odmiany wyrazów"

Translator techlandu w nowszej wersji czyli XT zawiera troche ponad 700 tys tlumaczen i jest drozszy wiec juz mialem kupic Tlumacza ale w kolejnym sklepie powiedziano mi ze jeszcze lepszy jest program Translatica PWNu

Z pudelka wynika ze:

"System tłumaczący Translatica Office 4.0 w swoich zasobach słownikowych zawiera:
* ponad 7 000 000 form fleksyjnych,
* ponad 1 000 000 gotowych tłumaczeń wyrazów i idiomów,
* prawie 500 000 przetłumaczonych fraz."

I teraz naprawde nie wiem ktory ORT: [color= red;]ORT: [color= red;]ORT: ORT: wziasc[/color][/color]?? Hasla na pudelku moga byc mylace wiec zanim dam sie nabrac chcialbym poznac opinie osob ktore poslugiwaly sie takimi programami

Z gory dzieki za opinie
Pozdrawiam

" />Mam prośbę do was potrzebuję tłumaczenia na język angielski tekstu o swoich wakacjach ( jak najszybciej). Najlepiej by było żeby to nie było zbyt skomplikowane proste czasy Past Simple, Countinous ( mam nadzieje że znacie sie na tym lepiej niż ja). Próbowałam z translatora ale dziwnie to wyszło więc bardzo na was liczę. A oto tekst:

Tegoroczny obóz letni karate kyokushin odbył się w Darłówku. W obozie wzięło udział 114 osób. Wspólnie z przyjaciółmi z Klubów z Bydgoszczy, Chojnic i Włocławka trenowaliśmy i wypoczywaliśmy . Treningi, które odbywały się trzy razy dziennie prowadzili instruktorzy ze wszystkich czterech Klubów: sensei Jan Mazurkiewicz, Jarosław Remus, Adam Janikowski, Juliusz Mazurkiewicz, Wojciech Choiński, sempai Andrzej Erdmańczyk, Wiesław Nieżurawski.Trening poranny, obejmował najczęściej ćwiczenia ogólnorozwojowe i rozciągające, technicznie i stanowił wprowadzenie do pozostałych treningów. Popołudniowy był rozwinięciem treningu porannego zarówno w rozwiązaniach kihon jak i kumite. Wieczorny, stanowił przygotowanie do egzaminu, głównie z zakresu ippon-kumite i kata. W tym roku również obozowicze brali udział w : turnieju piłki nożnej, rejsie statkiem po morzu, wycieczce do Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie oraz kąpieli w Aquaparku. Kiedy tylko pogoda nam pozwoliła korzystaliśmy z uroków plaży i morskich kąpieli.

(oczywiście te wachowe pojęcia jak kihon, kata, ippon-kumite, sensei, sempai itp. nie musicie tłumaczyć :) )


1) Kolega szuka wszędzie ale co kolega wie nic nie mówi
2) Szkoła to miejsce gdzie się uczy potem jest szkoła techniczna studia magisterka i doktorat co kolega w tej drodze przeszedł. A uczył się kolega o czym ?
3) Tak jak już pisano nic nie dam a wy pomóżcie może zróbcie za mnie ?
.


1) Conieco wiem o dyskach, wszelkie operacje na partycjach, odzyskiwanie danych przy pomocy różych programów, kopiowanie posektorowe, postawienie RAIDa...
2) Obecnie jestem w studium informatycznym, ale niestety nastawili się na programowanie i obsługę pakietu Office...
3) Stosunkowo jestem świeżynką jeśli chodzi o forum, ale to nie oznacza, że nic nie daję od siebie... Po co mam dublować wypowiedzi w niektórych tematach skoro odpowiedź już padła...


Jeśli kolega chce się nauczyć to :
1) Trzeba znać angielski techniczny przynajmniej podstawy
2) Trzeba znać rosyjski techniczny przynajmniej podstawy
A jak nie to przynajmniej umieć posługiwać się translatorami.
3) Trzeba mieć wiedzę podstawową z zakresu elektroniki i informatyki
4) Jeśli nie samemu to trzeba przejść szkolenia w podstawowym zakresie odzysku danych. Np. są firmy na Tajwanie w Chinach, Rosji, które robią takie szkolenia są też i w USA to te, które znam. Nie każda jest odpowiednia ale to można sprawdzić.
5) Zwykle przy zakupie sprzętu do odzyskiwania danych takie szkolenia są przeprowadzane (dodatkowo płatne) przez firmy sprzedające ten sprzęt, ale trzeba mieć wiedzę podstawową i umieć np. angielski rosyjski.

Jest wiele materiałów również w sieci filmów instruktażowych linki są tutaj na forum wystarczy poszukać jest tego cała masa.

a) Podstawy pracy z dyskami
b) Podstawy pracy z NTFS
c) Podstawy rozmieszczenia partycji i budowy MBR
itp. itd.

Myślę, że od FAQ i podwieszonych tematów trzeba zacząć.

1) Angielski w liceum miałem na niskim poziomie, co innego z niemieckim... No, a na studium to tylko pojedynczych słów uczą co dla mnie jest parodią
2) Najlepiej jest znać 6 lub więcej języków, jeżeli już chcecie się czepiać to róbcie to dalej...
Obecnie korzystam z translatora google, a jeżeli jakieś słowo wydaje mi się nie pasujące do wątku w zdaniu to biorę z oryginału i szukam w słowniku.
3) Z elektroniki niestety nie mam tej wiedzy... Z Informatyki to co innego.
4 i 5) Widzę, że ktoś tu za bogacza się uważa...

" />Jest na to proste rozwiązanie, oczywiście i ono wymaga pewnego poświęcenia ze strony zainteresowanego.
Jeżeli jest wersja elektroniczna jakiejś instrukcji to można wrzucić na translator (w innym przypadku przepisać i później wrzucić). Ja korzystam z Firefox'a a do niego można dorzucić sobie dodatek zwany "ImTranslator". Jest to narzędzie troszkę ograniczone (liczba liter to bodajże 10000) więc nie doskonałe ale przydatne. Innym rozwiązaniem jest użycie translatora z Google http://translate.google.pl/# również polecam, jest to proste narzędzie do tłumaczenia całych stron WWW.
Wiadomo takie elektroniczne tłumaczenia w prostych przypadkach jest w 100% stylistycznie poprawne. W średnich i trudnych niejednokrotnie troszkę miesza i trzeba dwa razy się zastanowić. Tutaj właśnie jest potrzebne wspominane przeze mnie POŚWIĘCENIE zainteresowanego.
Moja edukacja języka angielskiego była bardzo krótka i mało owocna - język techniczny znam z racji wykonywanego zawodu ale co do gier, życia to już inna bajka. Uczyłem się ruskiego i niemieckiego (już zbyt długo nie używane i są w gorszym stanie niż mój angielski).
Ogólnie nie MARUDZĘ, że ktoś mi nie przetłumaczył jakiejś instrukcji. Nie wymagaj od innych czegoś czego samemu nie chcesz zrobić. Wiem, że dla wielu przetłumaczenie instrukcji to przysłowiowa bułka z masłem (kolega ostatnio czytał mi w czasie rzeczywistym tłumacząc z anglika na polski - dla mnie coś niesamowitego i na dziś dzień nieosiągalnego).

I ostatnia rzecz. Jeśli jadę gdzieś w świat to staram się opanować kilka grzecznościowych zwrotów. Jeśli planuję tam zostać na dłużej to uczę się ich troszkę więcej. A jak już mieszkam to starałbym się nauczyć języka - tłumaczenie instrukcji zakładając, że jest Ci potrzebna może być super lekcją, dlatego nie zrażaj się tym, że nikt nie ma czasu na tłumaczenie Ci mało znanej gry i bierz się do nauki ja również dziś siadam i biorę się za tłumaczenie dwóch dodatków do znanej i wysoko ocenianej gry na BGG - też nikt nie tłumaczy zasad. Chcę zagrać to zrobię to i tyle (uwaga, na 99% mój angielski jest 10 razy gorszy niż Twój, więc skoro ja dam radę to i Ty też).

Powodzenia No i nie obrażaj się na forum, że nikt nie chce Ci pomóc. Np. już dość popularny Factory Manager (planuję go kupić) jest w ostatniej fazie tłumaczenia instrukcji - robią to jednostki, jednostki z tego forum i dzięki im za to.