Dobry Nauczyciel — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

photo

Użytkownik Darius napisał:


Świadczymy usługi przewozowe (transport paczek i inne usługi transportowe)
pomiędzy Anglią ( Londyn i okolice Londynu) a Polską
Pragniemy pozyskać firmy i osoby prywatne do współpracy.
Posiadamy biura w Radomiu i Londynie
Więcej na str. www.intertransport.info


czy chcesz o tym podyskutować?


Bez koncesji. Jak poprzednia Rada Miejska (skład SLD-UW) zauważyła
że
rozwija się komunikacja prywatna, to natychmiast wprowadziła
koncesje, które
było dość trudno uzyskać - trzeba było spełnić odpowiednie wymogi i
wnieść
opłatę. Busiarze nie chcieli płacić za te koncesje (kilka tys. zł)


Koncesji nie wprowadzila Rada Miejska Lublina tylko Sejm, a szczegoly
wyznaczylo Ministerswo.
Uzyskac koncesji wcale nie bylo tak trudno, przeszkadzac mogli co
najwyzej urzednicy.
Problemem mogla byc suma potrzebna do zabezpieczenia ew. roszczen (np
w sprawie wypadku). Poza tym trzeba bylo zebrac spora kupke
dokumentow, ale to nic strasznego - ot po prostu dowod osob, dow. rej.
pojazdu, badania techniczne, prawo jazdy, nip, regon i kilka innych,
ktore kazdy powinien miec w domu.
Jezeli przewoznik mial zamiar jezdzic tylko na terenie jednej gminy,
to zalatwial sprawe w Urzedzie Gminy, jezeli na terenie kilku dni, to
musial udac sie do Wojewody.
Sama koncesja tez troche kosztowala, ale raczej nie kilka tys zl, jak
piszesz - chyba ze dot. by to transportu miedzynarodowego. Niestety
nie pamietam ile to kosztowalo, ale taki taksowkarz to chyba placil
200 zl, a autobus to chyba 600, moze 1000 zl (ale na terenie jednej
gminy).
sprawe znam z pierwszej reki, bo jako pracownik urzedu miejskiego
wlasnie tym sie zajmowalem :)
 Ale to bylo dwa lata temu i juz nie pamietam szczegolow. Poza tym 95%
osob ktorym wydawalem te koncesje, to byli taksowkarze.

Pozdrawiam
Pendragon


Adam Szewczak wrote:
    Aha czyli zestaw moze przekroczyc 3,5t ?


ROZPORZĄDZENIE RADY (EWG) NR 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie
urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym "nie ma
zastosowania do przewozów dokonywanych: (...) pojazdami używanymi do
niehandlowych przewozów w celach prywatnych"

Wniosek z tego ze majac prywatnie nawet ciagnik siodlowy nie masz
obowiazku miec tachografu.

 "Przepisów ustawy (o transporcie drogowym z dnia 06.09.01) nie stosuje
się do przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub
zespołami pojazdów: (...)
przez podmioty niebędące przedsiębiorcami"

A ta wlasnie ustawa naklada obowiazek uiszczenia oplaty za korzystanie z
drog krajowych, czyli wykupienia tzw. winiety.

Nasi ranni w Iraku
Nie można powiedzieć, że polscy żołnierze pojechali do Iraku
TYLKO na własne ryzyko i własną odpowiedzialność, by zarobić te
tysiące dolarów. Fakt - jak się zsumuje wszystkie dodatki w
miesiącu, oprócz samej dolarowej wypłaty, to jest to duża
kwota. Ale ich własne ryzyko i odpowiedzialność kończy się w
momencie gdy taki żołnierz zostaje denatem. A taka sytuacja
zaczyna powoli do naszej świadomości docierać. Gdy żołnierz
wysłany za granicą ginie, to już przestaje być tylko i
wyłącznie jego prywatna sprawa. Zaczynamy płacić my wszyscy -
podatnicy polscy. Transport zwłok specjalnymi samolotami,
organizacja pogrzebów, specjalne pieniądze dla wdów i rodzin,
dożywotnie renty itp, itd.
Nic nikomu nie wymawiam, a zwłaszcza doznanych ran nie
zazdroszczę, ale jak wrócą z nie naszej wojny polscy żołnierze -
kaleki, to kto do końca życia będzie na nich łożył pieniądze:
iracka "Tymczasowa Rada", Kongres USA, czy może my Polacy,
którzy mamy kasę państwową wypchaną pieniędzmi do granic
możliwości... Ktoś może uzna, że to co piszę jest może mało
patriotyczne i bohaterskie, ale czy patriotycznym i bohaterskim
działaniem jest drastyczne okrojenie funduszy naszym własnym
szpitalom, obcięcie środków np. na policję i bezpieczeństwo?
Gdzie ta garść pieniędzy jaką jeszcze w Polsce posiadamy, nie
służy tworzeniu nowych miejsc produktywnej pracy a jedynie daje
dodatkowe zatrudnienie grabarzom. Lechu, to po to cię
przesadzali przez ten płot?...

Źródło: obliczenia wykonane społecznie przez członków stowarzyszenia, do
którego należę.

Apelowaliśmy do p. prezydenta Kaczyńskiego, by wykonano tego rodzaju
obliczenia. Nasz apel pozostał bez odzewu.
Analizy ruchu w Warszawie, które robione były (i mają być robione - postanowiła
o tym Rada warszawy 30 sierpnia) opieraja sie glównie o badania sondazowe czy
ankietowe na gospodarstwach domowych. Mozna z tego wnosić, że badaniom
podlegaja prawie wyłącznie samochody osobowe.

Wnioskujemy o to, by Urząd Miasta łaskawie zbadał przepływ cięzkiego transportu
przez warszawę, aby nasze obliczenia zostały uwiarygodnione urzędową pieczęcią.
Ale póki co mamy tylko dane własne.

Analiza SETEC-u oraz ATKINS-a, jak juz mówiłam, nie została upubliczniona.
Zamawiającym było Ministerstwo Infrastruktury, więc proponuję pytania te
skierowac bezpośrednio do ministra. Tresć analizy znam tylko z panelu, o którym
kiedys pisałam, oraz z prywatnych, nieoficjalnych kontaktów, których źródło,
pozwólcie, zachowam dla siebie.

Jutro dane na temat kierunku zachodniego A-2
Proponuje więc

Niestety twardym elektoratem obecnego wójta są także ci mieszkańcy Mstowa,
Jaskrowa, Wancerzowa, którzy nie chodzą na wybory. Natomiast narzekanie na
wójta i wieszanie na nim psów na niewiele się zda, gdy sama postawa radnych
jest taka a nie inna. Wójt zawsze ma większość w Radzie gminy. A przecież
sumując liczbę głosów można powiedzieć że nasze miejscowości mają 7 głosów oraz
ewentualnie jeszcze 1-2 co pozwoliło by na zmianę tak niekorzystnej sytuacji
jako mamy. No ale co radny (bez)radny woli dbać o swoje interesy niż ogółu
społeczności, która go wybrała. Patrząc na ościenne gminy to widać jak się
cofneliśmy w rozwoju. Warto wspomnieć, że w roku 1991 podjęto pierwszą
niekorzystną uchwałę Rady Gminy w sprawie publicznego transportu zbiorowego
zastępując MPK Częstochowa prywatnym przewoźnikiem, a później PKSem
Częstochowa. Bo jeśli teraz ktoś myśli, że nasza linia M jest podmiejską to się
myli. Ona przestała być podmiejską z chwilą przestania dotowania ją przez urząd
gminy. zatem mamy taką samą komunikację jak Mokrzesz, Krasice itp. W dodatku w
tej chwili już nikt z radnych nie ma wpływu na jako9ść ani częstotliwość
poączeń. Poprostu zrobili z naszych miejscowości prawdziwą wieś. Nie wspomnę
już o wodociągach, kanalizacji, chodnikach.

ja pisałam skargę do ZTM na stan techniczny, powolność i niedogrzanie autobusów
718 oraz 805 ale nic to nie wniosło konkretnego do sprawy. Niejaki pan Filip
przesłał mi przeprosiny i zalecił cierpliwość. Tylko ta już się dawno
skończyła. Takich rozlazłych autobusów to ze świecą trzeba szukać. Podobno tzw.
prywatne "bydłowozy" są szybsze - mają też bilety na dłuższy okres czasu - nie
wiem czy się nie przerzucę na tę formę transportu. A w poniedziałek 13 lutego
rano o siódmej w ogóle nie było autobusu, potem przyjechał tak zatłoczony, że
nie dało rady wsiąść, w pracy byłam o 8.30. A bilet miesięczny jednak 90 PLN
kosztuje na te graty...